Idealna na pożywne śniadanie, pasująca do różnego rodzaju pieczywa. Co takiego? Otóż pasta kanapkowa. Jajeczna. Dawno nie przygotowywałam nic "do chleba", więc pomyślałam o połączeniu jajek, szprotek i cytryny. Efekt rewelacyjny.
Składniki
-4 jajka
-puszka szprotek w oleju
-skórka starta z dużej cytryny
-1 łyżka majonezu
-pół pęczka szczypiorku
-sól, pieprz
Przygotowanie
Jajka ugotować na twardo. Ostudzić, drobno pokroić i umieścić w misce. Dodać szprotki razem z olejem. Całość dokładnie rogznieść widelcem. Dodać posiekany szczypiorek, skórkę z cytryny i majonez. Dorpawić solą i sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu. Całość dokładnie wymieszać.
Smacznego ;-)
Uwielbiam wszelkie pasty kanapkowe i często kombinuję z różnymi składnikami, ze szprotkami to fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna pasta słoneczko :-)
OdpowiedzUsuńMoja mama jest i zawsze była fanką szprotek, czego my wtedy i dziś nie mogliśmy pojąć:)
OdpowiedzUsuńI podobną pastę jajeczną robiła...wtedy nie lubiłam , ale brukselki też nie lubiłam...A wiadomo, że z wiekiem jakby smaki się zmieniają:)
Kto wie, może spróbuję :)
Pozdrawiam:)
Pasty ze szprotkami jeszcze nie robiłam, a mój mąż je bardzo lubi :)
OdpowiedzUsuń