piątek, 30 listopada 2012

Ceramiczna Obieraczka Pionowa i najlepszy sok warzywny, czyli testowanie

Zawsze uważałam wydanie kilkudziesięciu złotych na obieraczkę do warzyw za delikatnie mówiąc lekką przesadę. Jednak gdy pewnego dnia dostałam propozycję współpracy ze sklepem Heindkitchen , która miała polegać na przetestowaniu Ceramicznej Pionowej Obieraczki, zgodziłam się bez wahania. Może to właśnie okazja by skonfrontować swoje przekonania?

Takim więc oto sposobem, ten cudnie zielony produkt trafił w moje ręce.

Opis producenta:
"Jedna z najlepszych na świecie, ceramiczna obieraczka marki Kyocera. Doskonała zarówno do obierania warzyw jak i skrobania czekolady oraz ścierania twardego sera na cienkie płatki. Bardzo ergonomiczna rączka, niewielka waga i wyjątkowa ostrość ceramiki Kyocera sprawiają że obieraczka ta stanie się ulubioną w każdym domu.(...)
Obieraczka przeznaczona dla Praworęcznych użytkowników (w sklepie dostępne są również w wersji dla leworęcznych - przyp. ja)

 Ceramika zastosowana w tym urządzeniu jest wyjątkowa, ponieważ: - nie wchodzi w reakcję z żadnymi sokami, dzięki czemu warzywa i owoce zachowują większość witamin i nie zmieniają smaku"

Na czym by przetestować taką obieraczkę? Oczywiście przy dużej ilości obierania! Postanowiłam zrobić ulubiony sok, z którym zawsze mam problem - właśnie ze względu na pęcherze od obierania zwykłą obieraczką.

Pierwsze co zauważyłam po wyjęciu produktu z opakowania, to... waga. Jest niesamowicie lekka. Dzięki dobremu profilowi - 'główka' nie styka się zupełnie z dłonią (zaraz, chwila-  czy nie o tym właśnie marzyłam?). Ruchome ostrze znacznie ułatwia obieranie nierównych warzyw. Przyznam szczerze, że pierwszy raz obieranie takiej ilości warzyw zajęło mi tak krótki okres czasu. Ostrze rzeczywiście bardzo ostre - lekko radzi sobie z twardymi warzywami (jap. np. surowa marchew i buraki). Bardzo spodobało mi się, że obiera bardzo cienko. Powstające obierki są wręcz półprzezroczyste.

Jestem obecnie tak zafascynowana produktem, że nie umiem powiedzieć o niej nic neutralnego. Dzięki niej zmagania z surowymi warzywami stają się więc przyjemnością :-) Póki co, nie wymieniłabym obieraczki na żadną inną, a z testowania wyciągnęłam jeden wniosek - jednak warto zainwestować w taki produkt chociażby ze względu na własne dłonie.

A osobom, które chętne są na mój sok, podaję przepis (na ok 2l)
-1 kg marchwii
-1 kg buraków
-3 duże jabłka
-3 pietruszki
-seler
-opcjonalnie: świeża natka pietruszki

Warzywa umyć, obrać, pokroić w kawałki. Przepuścić przez sokowirówkę. Sok jest na tyle pyszny, że wszelkie doprawianie jest zbędne :-) Opcjonalnie podawać wymieszany z posiekaną pietruszką.

Smacznego :-)

piątek, 16 listopada 2012

Francuskie paszteciki z hummusem i papryką

Zamarzyły mi się krucho-drożdżowe paszteciki. Ale że studia lubią być czasem złośliwe i obfitują w 3 kolokwia w jeden weekend, a wolnego w pracy brak... realizacja mojego marzenia musi się przesunąć... Tymczasem zafundowałam sobie szybką namiastkę tych małych pyszności. A mianowicie paszteciki z..francuskiego ciasta.

Składniki
-opakowanie ciasta francuskiego
-1 czerwona papryka
-ok 160g hummusu (można wykonać samemu lub, tak jak ja, użyć gotowego. Do tego celu polecam hummus naturalny firmy Primavika, którego słoiczek idealnie pasuje na taką porcję)
-żółtko
-ulubione zioła

Przygotowanie
Ciasto francuskie rozwinąć (mrożone wcześniej rozmrozić). Posmarować dość grubo hummusem. Posypać lekko ulubionymi ziołami czy przyprawami. Pokroić na prostokąty (ok 7x10cm). Paprykę umyć, powycinać nasiona, pokroić w paseczki. Na każdy kawałek ciasta kłaść 1-2 paseczki papryki, zawijać. Gotowe paszteciki ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, każdy posmarować roztrzepanym żółtkiem i posypać ziołami. Piec ok 15minut w 200 st.

Smacznego :-)

czwartek, 1 listopada 2012

Zupa marchwiowa z chilli i selerem naciowym

Zupa ta spełniła wszystkie moje zachcianki - jest soczyście pomarańczowa, słodka z budzącą się po chwili nutą chilli i imbiru. Rozgrzewa i poprawia humor. Ale ostrzegam - na jednym talerzu się nie skończy!

Składniki
-6 dużych marchwi
-3 łodygi selera naciowego
-mały kawałek świeżego imbiru
-2 cebule
-ząbek czosnku
-2 łyżki masła
-łyzeczka curry
-1/2 łyżeczki słodkiej papryki
-1/2 łyżeczki ostrej papryki
-2 l bulionu
-1/2 szkl. jogurtu naturalnego
- 1/2 pęczka szczypioru
-sól, pieprz

Przygotowanie
Warzywa umyć i obrać. Pokroić. Czosnek, cebulę i imbir posiekać. Poddusić na rozgrzanym w garnku maśle. Dodać pokrojone wcześniej warzywa i podsmażyć ok 5 minut. Posypać curry i paprykami. Całość wymieszać.
Do podsmażonych warzyw wlać bulion. Gotować ok. 20 minut aż marchew będzie miękka. Wszystko zmiksować i doprawić do smaku solą i pieprzem.
Szczypior drobno posiekać i wymieszać z jogurtem. Podawać z kleksem jogurtu.

Smacznego :-)